Dolegliwość kary pozbawienia wolności

Nie od dzisiaj wiadomo, że udział spraw o zadośćuczynienie od Skarbu Państwa z powództwa ludzi osadzonych w zakładach karnych wzrasta z roku na rok. Nie wszyscy jednak wiedzą, że sprawy te często nie kończą się wraz z wydaniem wyroków przez sądy polskie, tylko następnie trafiają pod rozstrzygnięcie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (dalej: ETPCz).
W 2016 r. ETPCz wydał 34 orzeczenia dotyczące funkcjonowania systemu penitencjarnego w Polsce. Skarżący aż w 8 przypadkach skarżyli prawidłowość stosowania względem nich reżimu związanego z zakwalifikowaniem ich do kategorii osadzonych niebezpiecznych.

Zarzut automatycznego stosowania reżimu kwalifikującego do kategorii osadzonych niebezpiecznych

Jako sztandarowy przykład może tu posłużyć sprawa ze skargi numer 446/10 skierowana przez osadzonego o nazwisku Pugžlys przeciwko Polsce.
Pugžlys został uznany za winnego popełnienia 6 porwań dla okupu i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. W konsekwencji został skazany na 12 lat pozbawienia wolności. Komisja Penitencjarna zakwalifikowała skazanego jako „więźnia niebezpiecznego”. Co trzy miesiące Komisja ta rozważała dalszą potrzebę stosowania względem niego przedmiotowego reżimu, jednak zawsze prowadziło to do stwierdzania dalszej potrzeby jego stosowania. Uzasadnienie decyzji Komisji sprowadzało się tylko do lakonicznej argumentacji dotyczącej czynów jakich dopuścił się skazanych i jego sytuacji osobistej.
Środki stosowane w przypadku skarżącego z uwagi na dokonaną przez Komisję Penitencjarną klasyfikację obejmowały jego osadzenie w specjalnym oddziale zakładu karnego o podwyższonym rygorze i zwiększonym nadzorze jego ruchów wewnątrz i na zewnątrz celi. Powyższe wiązało się z koniecznością noszenia kajdanek zespolonych (połączonych ze sobą łańcuchem) każdorazowo, gdy był zabierany poza obszar celi. Wiązało się tu również z jego odizolowaniem od innych osadzonych, świata zewnętrznego i rodziny, koniecznością poddawania się pełnej rewizji osobistej, poprzez rozebranie się do naga i zrobienie głębokich przysiadów, aby umożliwić badanie odbytu. Cela skarżącego była także objęta stałym monitoringiem za pośrednictwem telewizji przemysłowej, obejmującym również kącik sanitarny.
ETPCz uznał za zasadne wstępne zakwalifikowanie skarżącego do kategorii więźniów niebezpiecznych, jednakże zakwestionował dalsze decyzje przedłużające jego stosowanie. W jego ocenie władze niewystarczająco uzasadniły przedłużanie tego reżimu względem skarżącego, które sprowadzało się tak naprawdę do zwykłego powtarzania okoliczności powoływanych przy pierwszym jego zastosowaniu. W ocenie ETPCz konieczność poruszania się przez skarżącego w kajdanach zespolonych każdorazowo po opuszczeniu celi, a także rutynowe kontrole osobiste, powodowały u niego – biorąc pod uwagę inne stosowane w ramach reżimu środki – poczucie poniżenia i upokorzenia. Tym samym uznał, że środki te stanowiły dolegliwość, której stopień przekroczył poziom nieodłącznie związany z pozbawieniem wolności. Trybunał stwierdził także, że przedłużając stosowanie reżimu, komisje penitencjarne opierały się na tych samych przesłankach, w wyniku których go zastosowano. Procedura przedłużenia stosowanych w ramach reżimu restrykcji była zatem w realiach przedmiotowych spraw wyłącznie formalnością.
Według ETPCz doszło tym samym do naruszenia artykułu 3 Konwencji, a skarżącemu zasądzona została kwota 20.000,00 euro tytułem zadośćuczynienia. Podkreślenia wymaga jeszcze fakt, że poza powyższymi zarzutami, Trybunał za zasadne uznał również zarzut związany z traktowaniem skarżącego podczas postępowań sądowych. ETPCz wskazywał, że stosowana wtedy forma ekspozycji Pugžlys-a, poprzez zamknięcie go w klatce skutego kajdankami i wystawionego na widok publiczny, należy rozpatrywać w kategorii upokarzającego traktowania, które mogło wpływać na jego koncentrację i czujność psychiczną podczas postępowania karnego.
Trybunał w podobnym tonie wypowiedział się także w skargach: Karwowski przeciwko Polsce (skarga nr 29869/13; przyznane zadośćuczynienie w kwocie: 11.000,00 euro), Świderski przeciwko Polsce (skarga 5532/10; przyznane zadośćuczynienie w kwocie: 9.000,00 euro), Paluch przeciwko Polsce (skarga nr 57292/12; przyznane zadośćuczynienie w kwocie: 3.500,00 euro), Romaniuk przeciwko Polsce (skarga nr 59285/12), Prus przeciwko Polsce (skarga nr 5136/11), Klibisz przeciwko Polsce (skarga nr 2235/02, przyznane zadośćuczynienie w kwocie: 3.500,00 euro). Wskazuje to, że zaprezentowane przez ETPCz poglądy w sprawie Pugžlys stanowią już ugruntowaną i stałą linię orzeczniczą.

Zarzut niewłaściwych warunków osadzenia

W kolejnej sprawie, a to w sprawie Wojciechowski przeciwko Polsce, ETPCz badał niewłaściwe warunki osadzenia. Skarżący przez okres 309 dni przebywał w warunkach przeludnienia w Areszcie Śledczym w celi, w której kącik sanitarny nie był wystarczająco odgrodzony od części mieszkalnej, z ograniczonym do 4-5 razy w miesiącu dostępem do kąpieli, a także ograniczonym do jednej godziny dziennie spacerem. W ocenie Trybunału kumulatywne połączenie powyższych dolegliwości znacznie wykraczało poza stopień dolegliwości nieodłącznie związany z odbywaniem kary pozbawienia wolności.

Zarzut nieudzielenia przepustki losowej

Z kolei w sprawie ze skargi nr 20488/11 Trybunał badał kwestię nieudzielenia przepustki losowej jako naruszającej przepisy Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Skarżący o nazwisku Kosiński w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności wystąpił o udzielenie przepustki celem uczestnictwa w pogrzebie babci. Skarżącemu udzielono zgody, jednakże pod eskortą funkcjonariuszy Służby Więziennej. W tej sytuacji osadzony odmówił uczestnictwa w pogrzebie i zaskarżył decyzję.
W powyższej sprawie ETPCz nie przychylił się do stanowiska osadzonego wskazując, że powyższe rozstrzygnięcie było uzasadnione negatywną prognozą kryminologiczną, a także obawą, że uczestnictwo w pogrzebie mogłoby stanowić okazję dla jego ucieczki. Zaproponowane przez administrację zakładu karnego środki ostrożności nie można było zatem uznać za niewspółmierne i nieuzasadnione.

Powyższe sprawy i zapadłe rozstrzygnięcia wyraźnie wskazują, że wkrótce problemem nie będzie udzielenie odpowiedzi na pytanie „czy karać”, ale „jak karać”, żeby nie narazić się na zarzut stosowania środków o dolegliwości, której stopień przekroczyłby poziom nieodłącznie związany z wymierzoną karą pozbawienia wolności. Zastanowienia również będzie wymagał fakt, czym jest dolegliwość nierozerwalnie związana z karą pozbawienia wolności, a w konsekwencji, kiedy dochodzi do ich przekroczenia. Zapewne, jak zawsze, dopiero rzeczywistość zweryfikuje dotychczasowe zapatrywanie na karę pozbawienia wolności, cel jej wykonywania i stosowane w jej ramach środki będące naturalnym następstwem pozbawienia jednostki wolności i osadzenia w zakładzie karnym.

error

Author: podparagrafem.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z polityką prywatności bloga podparagrafem.pl