Reklamacja usług fryzjerskich/kosmetycznych

Czy zdarzyło się Wam wyjść niezadowolonym od fryzjera bądź kosmetyczki (i nie mam na myśli odwiecznego problemu z odmiennym rozumieniem pojęcia „podcięcia końcówek” przez fryzjera i klientkę 😊? Czy w związku z nieprawidłowo wykonaną usługą w salonach fryzjerskich czy kosmetycznych przysługuje nam reklamacja usług fryzjerskich/kosmetycznych?

Charakter umowy zawieranej w salonach fryzjerskich/kosmetycznych

Udając się na określony zabieg czy usługę czy to w salonie fryzjerskim czy kosmetycznym zawieramy umowę i to pomimo tego, że najczęściej wizyta taka nie jest poprzedzona wręczeniem nam żadnego formularza. W takich sytuacjach dochodzi bowiem do zawarcia tzw. umowy dorozumianej. Z reguły każda usługa czy też zabieg w tego typu salonach poprzedzona jest rozmową, siadamy na fotel i mówimy stylistce/kosmetyczce czego oczekujemy, na czym nam zależy, ta z kolei zgłasza własne uwagi lub spostrzeżenia odnośnie naszych oczekiwań, często informuje również o możliwych konsekwencjach, czy tzw. możliwych skutkach ubocznych, wykonania danego zabiegu. W salonach kosmetycznych przed wykonaniem określonych zabiegów pielęgnacyjnych niejednokrotnie zostaniemy poproszeni o pisemne potwierdzenie zapoznania się z możliwymi efektami niepożądanymi, jak również z wypełnieniem krótkiej ankiety dotyczącej naszego stanu zdrowia, w tym np. alergii. Po krótszym, bądź nieco dłuższym, wywiadzie, bardziej bądź mniej burzliwej dyskusji i rozważeniu wszystkich „za” i „przeciw” stylistka/kosmetyczka przystępuje do wykonania uzgodnionej usługi. W tym momencie dochodzi niejako do wyrażenia zgody przez obie strony na zawarcie określonej umowy, my wiemy jaki będzie zakres usług i przede wszystkim jaka cena, a wykonujący usługę, zobowiązuje się do jej realizacji zgodnie z zaakceptowanymi przez nas warunkami. W skrócie: skoro nie zsiedliśmy z fotela, to dajemy naszą postawą wyraz gotowości i chęci do zawarcia umowy na przedstawionych w trakcie rozmowy warunkach. Co jednak, gdy po wykonaniu usługi jej efekt jest inny od oczekiwanego i nijak się ma do zapewnień ze strony kosmetyczki czy też fryzjerki?

W takich sytuacjach niewątpliwie przysługuje nam reklamacja usług fryzjerskich/kosmetycznych, pytanie tylko na jakich zasadach.

Roszczenia konsumenta a reklamacja usług fryzjerskich/kosmetycznych

Wśród praktyków istnieje spór co do tego, czy umowa zawarta z fryzjerem czy kosmetyczką to umowa o dzieło czy umowa o świadczenie usług. Osobiście skłaniam się za stanowiskiem, za którym opowiada się również urząd ochrony konsumenta, że umowa zawarta z fryzjerem czy kosmetyczką jest umową o dzieło uregulowaną w Kodeksie cywilnym. Jest to tzw. umowa rezultatu, w której liczy się efekt wykonania usługi. Za wady wykonania dzieła w postaci usługi kosmetycznej bądź fryzjerskiej zastosowanie znajdą ogólne przepisy dotyczące odszkodowania oraz te dotyczące rękojmi przy sprzedaży. Możemy zatem powołać się na art. 560 Kodeksu cywilnego, a to w związku z wyraźnym odwołaniem zawartym w art. 638 § 1 k.c., zgodnie z którym do odpowiedzialności za wady dzieła stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży. Powyższe w praktyce oznacza, że reklamacja usług fryzjerskich/kosmetycznych wiązać się będzie z występującym po naszej stronie żądaniem obniżenia ceny takiej usługi, zwrotu pieniędzy, ewentualnie usunięcia wady, jeżeli oczywiście jest to możliwe. W sytuacji, gdy wykonanie poprawki jest niemożliwe, bądź spotkamy się z odmową jej wykonania, wówczas możemy żądać zwrotu pieniędzy.

W przypadku, gdy usługa skutkowała koniecznością zakupu lekarstw czy kosmetyków, które miały usunąć wadę, albo wizyty u lekarza, klient może ubiegać się również o odszkodowanie. Możemy również zażądać zadośćuczynienia na podstawie odpowiedzialności deliktowej, uregulowanej w Kodeksie cywilnym w art. 445. Kwoty, jakich można dochodzić, są trudne do określenia, każdy przypadek trzeba bowiem rozpatrywać precedensowo. Choć mogłoby się wydawać, że przypadki, kiedy najczęściej kobiety występują do sądu z tytułu zadośćuczynienia za szkody związane z nieprawidłowo wykonaną usługą fryzjerską/kosmetyczką są odosobnione, to praktyka pokazuje, że coraz więcej pojawia się tego typu pozwów. Z jakim jednak rezultatem? – poniżej kilka przykładów z życia wziętych:

Dochodzenie roszczeń z tytułu niewłaściwego wykonania usługi fryzjerskiej/kosmetycznej przed sądem – przykłady

Powódka dochodziła kwoty 10.000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za źle wykonaną usługę fryzjerską. Wskazała, że na skutek wadliwego przeprowadzenia w pozwanym zakładzie zabiegu fryzjerskiego (trwałej ondulacji), jej włosy zostały zniszczone, a ich struktura uszkodzona, co spowodowało u niej szereg cierpień fizycznych i psychicznych, a także szkodę majątkową. Sąd uznał, że kwota 10 tys. zł, którą zażądała nie była wygórowana, a wręcz przeciwnie. Sąd argumentował, że kobieta została pozbawiona swojego atrybutu w postaci półdługich włosów, które częściowo wypadały. Poszkodowana unikała ludzi, straciła poczucie własnej wartości. Powyższe skutkowało w jej przypadku leczeniem psychiatrycznym. Sąd akcentował, że dla kobiety to jak wygląda jest ważne. Właśnie po to, by wyglądać jeszcze atrakcyjniej powódka udała się do pozwanej. Dlatego niewątpliwie wypadanie włosów powodowało u powódki istotny dyskomfort. Zupełnie zakazana była bowiem także jakakolwiek pielęgnacja upiększająca włosy, w tym ich farbowanie. W konsekwencji powódka chodziła z 10 cm odrostami, a włosy musiały odrastać prawie 2 lata. Sąd zwrócił również uwagę na zależność pomiędzy wyglądem a wykonywaną pracą. Wskazał, że kobieta była pielęgniarką, miała więc kontakt z innymi ludźmi. Zatem również na polu zawodowym, powódka przeżywała dyskomfort, który wymaga uwzględnienia przy ocenie wysokości należnego jej zadośćuczynienia (tak np.: wyrok Sądu Rejonowego Gdańsk – Północ w Gdańsku, I Wydział Cywilny, sygn. akt: I C 1622/15)

W innym przypadku kobieta domagała się tytułem zadośćuczynienia kwoty 55.317,00 złotych. W uzasadnieniu swojego stanowiska wyjaśniła, że na skutek nienależycie wykonanego zabiegu makijażu permanentnego brwi została oszpecona, co w konsekwencji naraziło ją na przykrości ze strony otoczenia. Doprowadziło to także do pogorszenia stanu jej zdrowia psychicznego uniemożliwiającego świadczenie usług w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, a także naraziło ją na dodatkowe koszty związane z minimalizowaniem skutków niewłaściwie wykonanego zabiegu kosmetycznego. Sąd zasądził na jej rzecz kwotę 24.019,00 złotych argumentując, że w sytuacji gdy dotyczy to kobiety, w dodatku młodej, każdego rodzaju defekt, powstały wbrew jej woli, widoczny na „pierwszy rzut oka” musi powodować poczucie dyskomfortu i ciągłego stresu. Powódka decydując się na wykonanie makijażu permanentnego w renomowanym gabinecie kosmetycznym, którego personel szczycił się posiadaniem stosownych certyfikatów potwierdzających wiedze i umiejętności w tym zakresie, oczekiwała delikatnej poprawy i podkreślenia swojej urody. W efekcie zmuszona została do unikania pokazywania całej twarzy, a więc najbardziej eksponowanej części ciała, maskując okolice czoła długą grzywką, oraz podjęcia jednocześnie szeregu działań zmierzających do korekty lub usunięcia wykonanego makijażu w innym gabinecie kosmetycznym. Jako młoda kobieta, sama wykonująca zawód kosmetyczki, powódka szczególną wagę przywiązywała do swojego wyglądu oraz reakcji, jaki ten wygląd wywołuje u innych. Sytuacja ta bezspornie w istotny sposób wpłynęła na jej stan psychiczny i funkcjonowanie na gruncie rodzinnym i zawodowym. (tak np. Sąd Okręgowy w Słupsku, I Wydział Cywilny, sygn. akt: I C 214/13).

Jak więc widać sądy nie podchodzą z obojętnością do kwestii prawidłowego wykonania usługi fryzjerskiej czy kosmetycznej. Pamiętajmy zatem o tym, że reklamacja usług fryzjerskich/kosmetycznych przysługuje nam w każdej sytuacji, kiedy usługa ta została nieprawidłowo wykonana. Mnie osobiście nie spotkała całe szczęście taka sytuacja, abym musiała reklamować wykonaną usługę kosmetyczną/fryzjerską. A czy Wam kiedyś się to przytrafiło? Dajcie znać w komentarzach 😊

error

Author: podparagrafem.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z polityką prywatności bloga podparagrafem.pl