Wysokie koszty opinii biegłego-jak z nimi walczyć?

Dowód z opinii biegłego w postępowaniu cywilnym

W postępowaniu cywilnym często jednym z kluczowych dowodów jest dowód z opinii biegłego sądowego. Jest on powoływany na różne sporne między stronami okoliczności.
Nie ulega jednak wątpliwości, że powołanie tego dowodu wiąże się z koniecznością poniesienia stosownych wydatków związanych z wynagrodzeniem biegłego za jego pracę. Zasadą jest, że koszt ten ponosi strona wnioskująca o przeprowadzenie dowodu. W praktyce Sąd zobowiąże nas więc jako osoby wnoszące o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, do uiszczenia zaliczki na poczet jego wynagrodzenia. Zaliczka ta oscyluje często w granicach 1.000,00 złotych.
Po sporządzeniu opinii biegły przedkłada ją wraz z rachunkiem za jej wykonanie, a następnie sąd albo referendarz sądowy wydaje postanowienie w przedmiocie przyznania biegłemu wynagrodzenia. Najczęściej podmioty orzekające nie ingerują w kwotę wskazaną przez samego biegłego, co w konsekwencji oznacza, że wartość wynagrodzenia które mu przyznają odpowiada kwocie wskazanej w jego rachunku. Koszty te są następnie rozliczane w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie i obciążają tego, kto przegra spór – w całości, bądź w zakresie, w jakim ten spór przegrał.
Co możemy jednak zrobić w sytuacji, gdy wynagrodzenie biegłego sięga kwot kilkunastu tysięcy złotych, a istnieje ryzyko, że to my, czy to w całości czy w części, będziemy zobowiązani do jej zapłaty? Albo też jak zareagować, gdy po prostu nie zgadzamy się z wysokością wynagrodzenia biegłego uznając, że czas pracy jaki poświęcił na przygotowanie opinii nie uzasadnia przyznania mu kwoty, której się domaga?

Podstawa prawna wynagrodzenie biegłego

Otóż w takim przypadku przysługuje nam zażalenie na postanowienie w przedmiocie wynagrodzenia biegłego, jeśli wydał je sąd, bądź też skarga, jeśli takie postanowienie wydał referendarz sądowy.
Jakie zarzuty najlepiej podnosić w wyżej wskazanych środkach zaskarżenia? Aby móc odpowiedzieć na to pytanie, musi zacząć od podstaw.
Zgodnie z art. 288 k.p.c. biegły ma prawo żądać wynagrodzenia za stawiennictwo do sądu i wykonaną pracę. Zgodnie z art. 89 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2005 r., nr 167, poz. 1398 ze zm.) biegłemu powołanemu przez sąd przysługuje wynagrodzenie za wykonaną pracę oraz zwrot poniesionych przez niego wydatków niezbędnych dla wydania opinii. Wysokość wynagrodzenia biegłego za wykonaną pracę ustala się przy tym uwzględniając wymagane kwalifikacje, potrzebny do wydania opinii czas i nakład pracy, a wysokość wydatków na podstawie złożonego rachunku. Należy także pamiętać, że stosownie do treści § 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 kwietnia 2013 r. w sprawie określenia stawek wynagrodzenia biegłych, taryf zryczałtowanych oraz sposobu dokumentowania wydatków niezbędnych dla wydania opinii w postępowaniu cywilnym (Dz. U. z 2013 r., poz. 518) stawka wynagrodzenia biegłych powołanych przez sąd za każdą rozpoczętą godzinę pracy, wynosi – w zależności od stopnia złożoności problemu będącego przedmiotem opinii oraz warunków, w jakich opracowano opinię – od 1,28% do 1,81% kwoty bazowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe.

Zarzuty wobec wysokości wynagrodzenia biegłego

Wiedząc więc już na jakiej podstawie oblicza się wynagrodzenie biegłego, zastanówmy się nad zarzutami, jakie można podnieść, kwestionując wysokość przyznanego mu wynagrodzenia. Co warto podnieść, a czego raczej unikać w środkach zaskarżenia? Oto kilka porad:

zarzut nieprzydatności opinii – jest to zarzut często podnoszony, w szczególności przez tę stronę, która nie jest zadowolona z wniosków opinii. Wskazuje wówczas, że opinia ta jest nieprzydatna dla rozstrzygnięcia sprawy, a w konsekwencji, że biegłemu nie należy się wynagrodzenie. Ocena przydatności opinii należy jednak ostatecznie do sądu orzekającego w sprawie. Co więcej, art. 89 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nie uzależnia możności przyznania biegłemu wynagrodzenia od uznania sporządzonej przez niego opinii za prawidłową i przydatną. Przyznanie biegłemu wynagrodzenia uzależnione jest wyłącznie od skorzystania z jego usług (tak np. postanowienie Sądu Najwyższego z 24.05.1973 r., sygn. akt: II Cz 64/73). Reasumując, biegłemu należy się wynagrodzenie już za sam fakt skorzystania przez sąd z jego usług i sporządzenie przez niego w sprawie opinii. Kwestia jej przydatności nie ma znaczenia.

zarzut nieuzasadnionego ustalenia przez biegłego maksymalnej stawki godzinowej w wysokości 1,81 % kwoty bazowej. Zarzut ten rzeczywiście ma szansę na powodzenie. Biegły nie może bowiem dowolnie poruszać się w granicach 1,28 % do 1,81 % kwoty bazowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, lecz przyjętą stawkę musi dostosować do stopnia złożoności problemu będącego przedmiotem opinii oraz warunków, w jakich opracowano opinię. Zwraca się tutaj więc uwagę na stopień skomplikowania przedmiotu opinii oraz warunki jej wykonania. Maksymalna wysokość stawki zarezerwowana jest dla spraw najbardziej skomplikowanych, złożonych i do tego sporządzanych w szczególnych warunkach. Sam fakt prawidłowego wypełnienia przez biegłego obowiązku ograniczonego do udzielenia odpowiedzi na pytanie sądu, czyli sporządzenia opinii, nie uzasadnia automatycznie przyznania mu wynagrodzenia z zastosowaniem najwyższego współczynnika. Warto zatem wnioskować o obniżenie stawki, najlepiej domagając się jej obniżenia do wartości bliskich jej środkowi, tj. wysokości ok. 1,54%

– zarzut korzystania przez biegłego z firm oferujących usługi ksero drożej niż standardowo przyjęte, bądź zarzut korzystania z wydruku kolorowego – zarzut ten najczęściej nie jest uwzględniany przez sądy. Użycie przez biegłego kolorów przy sporządzaniu opinii niewątpliwie powoduje, że opinia staje się bardziej czytelna. Biegły nie ma jednak obowiązku wyszukiwania firm oferujących jak najtańsze ceny wydruków. Istotne jest to, aby podana przez biegłego cena za 1 stronę wydruku kolorowego znajdowała potwierdzenie na lokalnym rynku.

zarzut rażąco wygórowanego czasu pracy biegłego – jest to zarzut, który tylko w konkretnych, jednostkowych wypadkach zostaje uwzględniony przez sądy. Co do zasady bowiem sąd nie posiada dostatecznej wiedzy fachowej, aby mógł ocenić prawidłowość przyjętego czasu pracy przez biegłego. Sąd może jednak skontrolować wskazaną przez biegłego w karcie pracy liczbę godzin niezbędnych do sporządzenia opinii (czyli np.: poświęconych na czynności przygotowawcze i badawcze, łącznie z zapoznaniem się z aktami sprawy, oraz na opracowanie opinii wraz z uzasadnieniem) i obniżyć wynagrodzenie wyliczone przez biegłego stosownie do przyjętej przez siebie ilości czasu i nakładu pracy biegłego.
Wskazać jednak należy, że ilość czasu, którą trzeba zużyć na określoną czynność jest zależna od tylu czynników, w tym także od indywidualnych cech wykonawcy i indywidualnych cech danej czynności, że podany w rachunku czas zużyty na jej wykonanie może być z natury rzeczy skontrolowany tylko w przybliżeniu. Jeżeli więc nie istnieją ogólnie obowiązujące normy czasu wykonania danej czynności, kwestionowanie rachunku wystawionego przez biegłego poprzez dowodzenie, że jej wykonanie wymagało mniej czasu niż wskazano, może być skuteczne tylko wtedy, gdy podane w rachunku ilości zużytego na nią czasu są tak jaskrawo wygórowane, że opierając się na zwykłym doświadczeniu życiowym można od razu stwierdzić, że biegły niewątpliwie zużył mniej czasu niż podaje.
W takiej zatem sytuacji poprzez odwołanie się do zasad doświadczenia życiowego możliwym jest skuteczne zakwestionowanie wskazanego przez biegłego czasu pracy na wykonanie poszczególnych czynności. Przede wszystkim „pod lupę” należy wziąć takie czynności jak: podjęcie akt z sądu, sporządzenie korespondencji do stron i jej ekspedycja, oddanie akt wraz z opinią do sądu. Są to czynności techniczne, które nie powinny zająć zbyt wiele czasu, w praktyce jednak okazuje się, że biegli deklarują łącznie około 4-5 godzin na ich wykonanie. Co więcej biegli często w karcie pracy wskazują czynności niedookreślane, jak np. „inne czynności”. Jest to nieprawidłowe, bowiem biegły zobowiązany jest do precyzyjnego wskazania podjętych przez siebie czynności. Takie niedookreślenie zakresu podjętych przez niego czynności uniemożliwia w efekcie ich weryfikację i tym samym nie powinny one rodzić po stronie uczestników postępowania obowiązku uregulowania należności za czas na nie poświęcony.
Warto również podnosząc tego rodzaju zarzut odwoływać się do doświadczenia biegłego i wskazywać, że przy ilości sporządzonych przez niego opinii, opracowanie danego zagadnienia powinno mu zająć mniej czasu aniżeli wskazał w karcie pracy.

zarzut podwyższenia wydatków biegłego o stawkę podatku VAT – jest to zarzut słuszny i skuteczny bowiem wydatki, w przeciwieństwie do samego wynagrodzenia za sporządzenie opinii, nie mogą być podwyższane o podatek od towarów i usług (tak np.: postanowienie Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 11.09.2014 r., sygn. akt: II Cz 1480/14),

Na zakończenie jeszcze tylko trzeba zwrócić uwagę na kilka kwestii technicznych.
Podnosząc powyższe zarzuty i składając zażalenie lub skargę na postanowienie w przedmiocie wynagrodzenia biegłego co do zasady, jeśli nie jesteśmy zwolnieni z obowiązku ponoszenie kosztów sądowych, należy złożyć stosowną opłatę sądową. Pamiętajmy, że opłata ta wynosi 40,00 złotych. Kwota ta jest więc niewielka w porównaniu do kosztów opinii, a jej poniesienie może znacząco wpłynąć na obniżenie kosztów sądowych, jakie będziemy musieli ponieść w związku z naszym udziałem w sprawie.

error

Author: podparagrafem.pl

6 thoughts on “Wysokie koszty opinii biegłego-jak z nimi walczyć?

  1. Jaka jest podstawa opłaty za skargę w podanej wysokości? Art. 95 ust. 2 pkt. 2. ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych zwalnia od opłaty za wniesienie “zażalenia na postanowienie sądu dotyczące wysokości opłaty albo wysokości wydatków”.

  2. Opłata od zażalenia na postanowienie sądu w przedmiocie kosztów opinii wynika z art. 22 pkt. 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilny (opłatę stałą w kwocie 40 złotych pobiera się od zażalenia na postanowienie w przedmiocie wynagrodzenia i zwrotu kosztów poniesionych przez biegłego, tłumacza i kuratora). Natomiast przyjmuje się, że art. 95 ust. 2 pkt 2 u.k.s.c. dotyczy tzw. wymiaru zaliczki, w myśl art. 394 § 1 pkt 9 k.p.c.

  3. Też miałem przypadek o doliczenie podatków do kosztów biegłego i egzekwowanie obniżenia do podstawowej kwoty było drogą przez mękę.

  4. Wg porad admin , jezeli wykonalem wieksza liczbe opinii i mam doswiadczenie nabyte , to nalezy mi sie mniejsza stawka bo jestem ” specjalista”. Przy takim mysleniu , neurochirurg czy kardiochirurg musza otrzymac mniejsze stawki od wiejskiego lekarza wystawiajacego L-4 i wypisujacego recepty na katar ?
    Drogi ADmin – troche logiki i zastanowienie sie a nie “wpuszczanie w maliny ” i osmieszanie samego siebie.
    Z powazaniem
    Biegly Sadowy
    M.Kurpanek

  5. Treść wpisu nie stanowi porady prawnej, a jedynie przegląd orzecznictwa sądowego i zaprezentowanych w nich stanowisk i argumentacji. Zarzut podniesiony przez Pana został odniesiony do zdania całkowicie wyrwanego z kontekstu. Kwestia doświadczenia biegłego w aspekcie wysokości kosztów opinii brana jest pod uwagę tylko w wyjątkowych sytuacjach, wówczas, gdy sąd weryfikując przedłożony przez biegłego rachunek ma wątpliwości, co do przedstawionego czasu pracy w kontekście jego rażącego zawyżenia. Na taką ocenę poza doświadczeniem biegłego wypływają jeszcze inne czynniki, jak zawiłość sprawy, stopień skomplikowania zagadnienia opracowywanego przez biegłego, ilość materiału, z którym musi się zapoznać biegły, samo doświadczenie biegłego nie ma przy tym znaczenia decydującego, jak można to wywnioskować z Pańskiego wywodu (konkluzji takiej nie da się przy tym wyprowadzić z żadnego fragmentu wpisu). Zwracam uwagę, że takie stanowisko można zaobserwować w orzecznictwie sądów, gdzie sądy same, czyli jeszcze przed jakimkolwiek zażaleniem, analizując kwestię kosztów zwracały uwagę, że czas pracy przedstawiony przez biegłego jest nieadekwatny właśnie do zawiłości sprawy i m.in. (podkreślam m.in.) doświadczenia biegłego. Polecam zatem czytać tekst z większym zrozumieniem, a mniej emocjonalnie, dziękując przy tym za chęć podzielenia się Pańskim zdaniem i przedstawioną argumentację.

  6. Jak widać biegły sądowy czyta po łebkach. Ale to nie nowość, czują się tak pewnie że w opiniach sądowych wypisują takie wywody że nikt nic z tego nie rozumie, oczywiście włącznie z sędzią, ale ważne że on wie co napisał i on to rozumie. Nawet logicznie nie wyłożył tego na sprawie, a kozaczył jak małe dziecko. Nowy biegły, inne obliczenia wszystko składnie ładnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z polityką prywatności bloga podparagrafem.pl